Loewe Foundation Craft Prize 2026: rzemiosło jako laboratorium przyszłości
Fragment siedziska „Strata of Illusion” firmy Jongjin Park z Seulu. Siedzisko z papieru pokrytego powłoką porcelanową.
Źródło zdjęcia: Loewe
Są momenty, w których świat designu zwalnia, nie z braku pomysłów, lecz z potrzeby przewartościowania. Kiedy nadmiar estetyk i obrazów przytłacza, na pierwszy plan wysuwa się pytanie o sens. Od kilku lat trwa rozmowa o „odcisku ludzkiej ręki”, ale dziś nie chodzi już o sam gest czy dekoracyjny powrót do craftu. Zmienia się wrażliwość. Projekty finalistów Loewe Foundation Craft Prize 2026 pokazują to bardzo wyraźnie.
Rzemiosło nie jest tu sentymentalnym ukłonem w stronę tradycji ani stylistycznym cytatem z przeszłości. Staje się polem badawczym — przestrzenią, w której testuje się granice materiału, cierpliwości i możliwości nowych technologii. To przesunięcie jest fundamentalne. Nie obserwujemy nostalgii, lecz świadomy eksperyment.
Naczynia autorstwa norweskiej artystki Gjertrud Hals wykonane na drutach z białej bawełniano-lnianej nici, a następnie ręcznie pokolorowane barwnikami do tekstyliów
(Źródło zdjęcia: Loewe)
Materiał jako manifest
Wśród finalistów Loewe Foundation Craft Prize 2026 wyraźnie widoczna jest szczerość materiału — nie jako slogan, lecz jako wspólny mianownik współczesnego rzemiosła. Ceramika nie maskuje swojej kruchości, szkło nie udaje perfekcyjnej tafli, a tekstylia nie ukrywają struktury włókna. Materiał nie jest nośnikiem efektu, lecz znaczenia.
W wielu pracach proces pozostaje widoczny: ślad ognia, napięcie formy, deformacja, ciężar. Obiekty balansują na granicy kontroli i przypadku — szkło przypomina erodującą powierzchnię, porcelana osad geologiczny, a plecionki przybierają niemal architektoniczną skalę. Projekt nie kończy się na estetyce — staje się badaniem właściwości materii.
Nie oznacza to odejścia od precyzji czy jakości wykonania. Wręcz przeciwnie — techniczne mistrzostwo pozwala twórcom kontrolować moment, w którym materiał „mówi sam za siebie”.
Wniosek dla producentów: Autentyczność materiałowa będzie w 2027–2028 ważniejsza niż perfekcyjność wykonania. Dla rosnącej grupy konsumentów luksusem staną się obiekty, które zachowują ślad swojego powstawania, procesu twórczego.
Siedzisko „Strata of Illusion” firmy Jongjin Park z Seulu. Siedzisko z papieru pokrytego powłoką porcelanową.
Źródło zdjęć: Loewe
Dziedzictwo bez nostalgii
Wielu finalistów sięga po lokalne techniki – plecionkarstwo, ceramikę, tradycyjną obróbkę metalu – jednak nie po to, by je odtworzyć. Nie chodzi o estetyczny cytat ani o folklorystyczną stylizację. Dziedzictwo staje się tu punktem wyjścia do transformacji, a nie celem samym w sobie.
To zasadnicza zmiana optyki. Twórcy rozkładają techniki na czynniki pierwsze, upraszczają je, skalują, łączą z nowymi technologiami lub świadomie eksponują ich niedoskonałości.
Wniosek dla producentów: W szerszym kontekście trendów obserwujemy to samo przesunięcie. Rynek odchodzi od powierzchownego „retro stylingu” na rzecz tego, co można nazwać przyszłym dziedzictwem – podejścia, które łączy wiedzę rzemieślniczą z innowacją, lokalność z globalnym dialogiem, a emocję z odpowiedzialnością.
„Shadow Kkokdu” Coco Sung to nowe spojrzenie na koreańskie figurki pogrzebowe – małe, talizmany wykonane z gliny, lakieru, drutu i koralików
(Źródło zdjęcia: Loewe)
Gobelin Fra Fra #2 autorstwa Baba Tree Master Weavers to monumentalna tkanina z trawy słoniowej, przedstawiająca okrągłe domy z suszonej cegły w regionie Gurunsi w Ghanie z lotu ptaka.
Źródło zdjęcia: Loewe
Szklana rzeźba „Repose 2” projektu australijskiej artystki Kirstie Rea wykonana z pojedynczego kawałka szkła, ciętego i kształtowanego tradycyjnymi narzędziami.
Rzemiosło w kontrze do AI
Żyjemy w rzeczywistości, w której obrazy, koncepcje i całe estetyki powstają w kilka sekund. Generatywność stała się normą. Nadmiar – codziennością.
W tym kontekście ręczne tworzenie zyskuje zupełnie nowe znaczenie. Ciężar ceramiki, zapach drewna, opór włókna, chłód szkła – to doświadczenia, których nie da się zasymulować ekranem. Materiał stawia opór. Wymaga czasu. Zmusza do obecności. I właśnie ta obecność staje się luksusem.
To nie jest bunt przeciw technologii ani romantyczna ucieczka w analogowość. To raczej próba przywrócenia równowagi. Rzemiosło nie konkuruje z AI – nie próbuje być szybsze ani bardziej spektakularne. Odpowiada na inne potrzeby: na zmęczenie symulacją, na przesyt gładkością, na brak dotyku.
W świecie, w którym wszystko może być wygenerowane, to, co wymaga czasu i wysiłku, zyskuje nową rangę. Rzemiosło staje się przestrzenią autentycznego doświadczenia – czymś, co nie tylko się ogląda, ale czego się doświadcza całym ciałem.
Shortlista Loewe Foundation Craft Prize 2026 nie jest tylko przeglądem talentów. To mapa napięć: między ręką autora a maszyną, tradycją a eksperymentem, kontrolą a przypadkiem.
I może właśnie dlatego jest tak ważna. Bo pokazuje, że przyszłość nie będzie ani w pełni cyfrowa, ani w pełni nostalgiczna. Będzie materialna, świadoma i głęboko ludzka.
Adelene Koh, autorka „Endless” wykorzystała tradycyjne techniki szycia z XVIII wieku i stworzyła swoją interpretację dotąd ukrywanego obrzeża książki.
(Źródło zdjęcia: Loewe)
„#2572” - cylindryczne naczynie wytoczone na kole garncarskim i trzykrotnie szkliwione autorstwa Mortena Løbner Espersena.
(Źródło zdjęcia: Loewe)
Ławka „Baeheullim” koreańskiego artysty Jong In Lee wykonana z dwóch kawałków drewna orzechowego.
(Źródło zdjęcia: Loewe)

